4 min. czytania

Liga Ochrona Przyrody

Liga Ochrony Przyrody to najstarsza organizacja ekologiczna w Polsce. Powstała niemal sto lat temu, czyli w czasach, kiedy ekologia wydawała się zupełnie marginalnym zagadnieniem. Bartek Topa spotyka się z jej działaczami − Beatą i Krzysztofem Antoszewskimi − by porozmawiać o ochronie środowiska i ważnej roli edukacyjnej, jaką pełni to stowarzyszenie.

Bartek Topa: Cześć! Dokąd mnie zabieracie?

Beata Antoszewska: Zabieramy cię w magiczne miejsce. W jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce, w Góry Świętokrzyskie. Najstarsze góry w Europie.

Beata Antoszewska: Liga Ochrony Przyrody to najstarsza organizacja działająca w kraju, ma 37 oddziałów, jest więc też największa. Opiera się na społecznikach, czyli ludziach, których pasją jest przyroda, i to jest jej olbrzymia siła.

Bartek Topa: W jaki sposób Liga Ochrony Przyrody wypełnia swoje zadania?

Beata Antoszewska: Prowadząc edukację ekologiczną na wszystkich poziomach nauczania, począwszy od przedszkola, a skończywszy na osobach dorosłych. Oferujemy również mnóstwo warsztatów przyrodniczych i wycieczek krajoznawczych. Jako cała organizacja realizujemy projekt „Mała retencja”. Zwracamy w nim uwagę na to, jak ważna jest retencja w przyrodzie, jak należy o nią dbać i co trzeba robić, żeby ją ponownie wprowadzać do przyrody. Ewentualnie utrzymywać to, co już mamy. I mówimy o tym, co każdy z nas może robić, i o tym, co my jako przyrodnicy robimy dla retencji.

Bartek Topa: Widzę, że tu jest raj dla bobrów.

Beata Antoszewska: Tu jest całe bobrowisko. Naprawdę widać, jak olbrzymią ilość wody magazynują w sobie te tereny.

Krzysztof Antoszewski: To miejsce na okres lata jest zalewane przez nich i one tutaj żerują.

Bartek Topa: Można je tu spotkać?

Krzysztof Antoszewski: Tak, są tutaj. Tam mają zimowy basen, w którym mieszkają i zimują, a to jest część na ich przyszłe potomstwo. Żeby młode mogły uczyć się pływać i żerować na tym terenie. Co ważne, dzięki takim bobrowiskom następuje tzw. retencja wody, czyli zabezpieczenie wody na okres upałów. Tu jest tama i pod szczyt tamy wszystko jest zalane taflą wody.

Bartek Topa: A jak my indywidualnie możemy dbać o środowisko? Tak w prosty sposób.

Beata Antoszewska: Każdy może zacząć od siebie, już na etapie swojego domu. Segregować śmieci, oszczędzać wodę. Wystarczy trochę chęci.

Krzysztof Antoszewski: Można zmniejszyć swój ślad węglowy w ramach projektu „Tlen dla miast”.

Bartek Topa: W jaki sposób?

Krzysztof Antoszewski: Sadząc drzewo. Każde drzewo jest płucami dla nas, bo absorbuje dwutlenek węgla, daje tlen, potem daje biomasę.

Beata Antoszewska: To jeszcze nie wszystko, słuchajcie. Zakładamy domki dla zapylaczy.

Bartek Topa: Gdzie je lokujecie? Na dachach czy gdzieś przed?

Krzysztof Antoszewski: Lokujemy je na dachach, chyba że dana korporacja ma miejsce tuż przed.

Beata Antoszewska: Obecnie zapylacze, nie tylko pszczoły miodne, ale cała olbrzymia rzesza zapylaczy ginie, a jak wiemy, istnienie życia na ziemi jest uwarunkowane działaniem owadów zapylających.

Krzysztof Antoszewski: Zadebiutowaliśmy na Giełdzie Papierów Wartościowych, tam uruchomiliśmy 4 serwery biologiczne, czyli 4 ule pszczele.

Bartek Topa: I wiem, że macie pomysł, żeby lokować ule w różnych innych miejscach, tak?

Krzysztof Antoszewski: Tak. Będziemy podbijać Gdańsk, myślimy również o giełdzie londyńskiej.

Bartek Topa: Świetnie!

Krzysztof Antoszewski: Co ciekawe, pszczoły przyczyniają się również do poprawy fauny i flory na terenie, na którym występują. Jest to fenomen, można powiedzieć, związany z przyrodą.

Beata Antoszewska: My, jako ludzie, dysponujemy ogromnym potencjałem, takim bankiem, którym jest dla nas właśnie przyroda. Z tym że my w tym banku nie deponujemy pieniędzy, tylko coś znacznie fantastyczniejszego. To jest depozyt naszego życia…

Bartek Topa: …i zdrowia.

Beata Antoszewska: Tak, życia i zdrowia. I musimy sobie z tego zdać sprawę. O to nam chodzi w naszych działaniach, żeby ludzie przede wszystkim pokochali przyrodę. Już od dziecka, bo człowiek, który żyje miłością i pięknem, był dzieckiem, które kiedyś żyło radością z obcowania z przyrodą.

Bartek Topa: Spójrzmy na siebie 😉

Beata Antoszewska: Chodzi o to, żeby zwrócić uwagę na problem, jaki jest. I to jest ważne. I warto edukować, zapraszać do pomocy takich ludzi jak ty. Jeśli współpracuje z nami osoba znana, którą wszyscy kojarzą, to wydźwięk edukacyjny jest o wiele większy. Dlatego super…

Bartek Topa: …że tu jesteśmy. I ten temat na pewno będzie na topie.

Krzysztof Antoszewski: To wspaniały nośnik, nośnik wartości, postawy proekologicznej. I to się chwali.

Poznaj lepiej naszych bohaterów:
Bartek Topa: Aktor, producent filmowy
Samochód: Mitsubishi Eclipse Cross PHEV

Materiał zrealizowany przy współpracy:
Beata i Krzysztof Antoszewscy

Autorzy:
Scenariusz i reżyseria: Kinga Ossowska, Andrzej Ripper
Operator: Maciej Puczyński
Montaż: Michał Biliński
Dźwięk: Błażej Kanclerz
Udźwiękowienie: Filip Kuncewicz